Freelancing – niezależność czy niestabilność?

Freelance rozumiany jako wolny zawód staje się coraz popularniejszą formą zarobkowania. Być może dzieje się tak dlatego, że ludzie są już zmęczeni sztywnymi godzinami pracy na etacie w zawodzie, który często jest ogromnym kompromisem ze swoimi faktycznymi oczekiwaniami wobec życia zawodowego. Czy freelancing to dobry przepis na sukces?

Niezależność – sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem

Czy może być coś piękniejszego niż bycie szefem samego siebie, brak codziennej krytyki ze strony przełożonych i praca w godzinach, kiedy mózg jest najbardziej produktywny? Wiele osób właśnie z tych powodów decyduje się na wykonywanie wolnego zawodu czyli na tzw. freelancing. Często wiąże się to z pracą wykonywaną w domu lub w przestrzeni innej niż biurowa – freelancerów można często spotkać w kawiarniach siedzących przed laptopami. Jest to niewątpliwie styl życia, który odpowiada artystom, a więc na przykład pisarzom, którzy realizują zlecenia dla wydawnictw; dziennikarzom, którzy pracują nad kolejnymi tekstami; tłumaczom polującym na dobrze opłacane zlecenia czy korepetytorom, którzy dzielą się swoją wiedzą po godzinach szkolnych. Czasem freelancingiem zajmują się specjaliści, którzy działają poza stosunkiem pracy. Coraz częściej są to programiści czy specjaliści z branży medycznej. Freelance z pewnością daje większą przestrzeń na samorealizację, gdyż nie ogranicza czasowo i otwiera furtki do zleceń o różnym charakterze.

A jednak niestabilność?

Freelance bazuje najczęściej na umowach o dzieło. Jeśli są one jedynym źródłem utrzymania freelancer powinien sam zadbać o swoje ubezpieczenie, gdyż umowy o dzieło nie zapewniają najważniejszych składek. Jedną z podstawowych wad wolnych zawodów jest też niepewność zleceń. Freelancerzy wyrabiają sobie swoją siatkę kontaktów, nie mniej jednak wymaga ona stałego poszerzania na wypadek braku zleceń z innych stron. We freelancingu nie ma tej „pewności jutra”, która towarzyszy osobom zatrudnionym na etacie, za to często występują tzw. „sezony ogórkowe”, kiedy trudno uzbierać przyzwoitą pensję z wykonywanych zleceń. Freelance to oczywiście ciekawe życie, gdzie nie brakuje adrenaliny, jednak często wiąże się ono z niestabilnością, która w dużej mierze wpływa na komfort i zadowolenie z życia.

W poszukiwaniu złotego środka

A gdyby mieć cały pakiet – niezależność i stabilność? Niektóre osoby uprawiają freelancing jako dodatek do regularnej pracy zarobkowej. Czasami pełni on funkcję odskoczni od życia etatowego pracownika, a czasem jest po prostu formą dodatkowego utrzymania. Nie można też wykluczyć, że freelance jako dodatkowe zajęcie jest próbą rekompensaty za niezbyt udane życie zawodowe lub namiastką wymarzonej pracy. Bez względu na powody i formę, freelancing będzie obecny jako jedna z form życia zawodowego, które wymaga poświęceń, ale jest też szczęśliwsze niż niejedna przejrzysta ścieżka kariery w biurze.

Freelancing był kiedyś kojarzony głównie z dziennikarzami i pisarzami, którym trudno było znaleźć stabilną pracę. Dziś ta lista uległa znacznemu rozszerzeniu o inne zawody, które coraz częściej wykonywane są poza oficjalnym stosunkiem pracy. Freelance to ciekawa alternatywa, która niesie ze sobą zarówno niezależność jak i niestabilność.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *